Samotnoœć w zwišzku.

Pęd życia, nagonka, nadmiar obowišzków własnych i zwišzanych z dziećmi i rodzinš sprawił, że miłoœć się skończyła...


Opiszę fragment swojego życia. Samotnoœć w zwišzku. Brzmi w sumie nieprawdopodobnie. Ale jednak. Często oczekiwania od zwišzku niewiele majš wspólnego ze stanem rzeczywistym, który ma miejsce. Skusiłam się, by to napisać, bo wiem, że nie jestem przypadkiem odosobnionym. Dlaczego to piszę? Bo zwišzek z samej zasady nie powinien wišzać się z samotnoœciš.

Mam, a w zasadzie miałam przedpotopowe podejœcie do zwišzku, wynika to mojego wychowania i wiary. Mam męża myœlałam, że na zawsze. Tak zawsze sšdziłam, że miłoœć itp - to wystarczy. Po woli jednak zmieniam zdanie i przedpotopowe podejœcie do życia jest jednak nie do końca słuszne w obecnych czasach.

Pęd życia, nagonka, nadmiar obowišzków własnych i zwišzanych z dziećmi i rodzinš sprawił, że miłoœć się skończyła. Jedyne co pozostało ze zwišzku dwojga ludzi to poczucie obowišzku i wspólne nazwisko. Jesteœmy współlokatorami. Nie ma miłych gestów, czułoœci gdzieœ to wszystko uciekło. Jak słyszę teksty typu, że facet zawsze chce i może to się œmieję w duchu, bo płakać już mi się nie chce. Jestem , zdrowš 30 paro latkš, żonš faceta w tym samym wieku. Dawno już zapomniałam, co znaczy przytulić się nago do ukochanego faceta, zjednoczyć się czy po prostu pokochać. Chciałabym mieć kolejne dziecko, ale jak wiemy, do spłodzenia dziecka sš potrzebne dwie osoby.


Mšż zawsze wymyœlał jakieœ wymówki, jestem zmęczony, zestresowany, albo pijany. Przyjdzie lepszy czas, sytuacja w pracy się ustabilizuje, będzie nam lepiej – obiecywał. Po setnym odrzuceniu się poddałam. Bo w sumie proœba o seks po raz setny robi się już poniżajšca. Propozycję, terapii, leczenia jak się można domyœlić nie przyniosły nawet chęci skorzystania z takiej pomocy, bo po co. Skoro wszystko jest w porzšdku, podobno, że mnš jest coœ nie tak jestem przecież erotomankš domagajšc się przytulania raz w tygodniu. Oczywiœcie domaganie się nic nie dało. Pończoszki, szpileczki, kolacyjki, winko, filmy motywujšce – nic nie dały.

Oddaliłam od siebie te sprawy byle jaki seks raz na pół roku, przestał mnie w ogóle bawić, trzeba mieć jakiœ szacunek do swojej osoby. Można się zeszmacić dajšc na lewo i prawo, ale ja chcšc czegoœ od męża też, czułam że się szmacę. Więc przestałam chcieć czegokolwiek. Żyjemy sobie więc w takim pustym zwišzku kolejne lata. Lecš te lata i lecš, życie ucieka.

Czy jestem samotna? Jestem. Czy jestem samolubna? Nie wiem, dzieci widzš wzorzec suchej rodziny. Pewnie na wzór rodziców stworzš takie same sucharowe rodziny. Czy myœlę tylko o sobie? Nie wiem. Mšż jest szczęœliwy, twierdzi, że jemu jest dobrze. Dla mnie przestało się moje życie podobać. Najgorsze jest to, że nie potrafię go od wielu lat zmienić. Podziwiam osoby, które po prostu pakujš graty i potrafiš odmienić swoje życie.

Ze swojej strony zachęcam do tego, czego ja nie potrafię - dbać o siebie, bo dbajšc cišgle o innych można zatracić swojš osobę i zatracić sens i radoœć życia. Można też majšc rodzinę idealnš w mniemaniu otoczenia być po prostu bardzo samotnym.






Artykuł czytany 1103 razy.


powrót do listyƒ

Faceta się nie prosi o sex. Można to zrobić raz, dwa tak by zobaczył, że my kobiety też możemy przejšć inicjatywę ale jeœli się to za często powtarza to zaczyna uciekać niczym ranne zwierze.


magda
02-02-2016 18:33:43

uprawianie seksu z innym facetem gdy mšż nie chce nie jest zeszmaceniem się tylko zdrowym normalnym odruchem aby nie zdziczeć do końca


us 1

Goœć
02-02-2016 21:14:55

A czy przeprowadziliœcie ze sobš szczerš rozmowę ? Czy zapytałaœ męża o co mu chodzi w zwišzku ? Bo chyba w tym, że nie jesteœcie blisko siebie nie macie również seksu. Chociaż nie jest to regułš. Można żyć obok siebie a jedynie w łóżku czuć tę potrzebnš bliskoœć. Nie można się wtršcać w cudze życie choć w pewnym sensie nas do tego upoważniłaœ piszšc na taki artykuł. Czuć, że Ci to nie odpowiada, że potrzebujesz bliskoœci i innych reakcji, że boisz się by dzieci nie uczyły się właœnie takich zachowań w rodzinie. To sš na tyle ważne powody by zadać sobie pytanie : Mam w tym tkwić dalej, wstrzšsnšć jakoœ zwišzkiem np poprzez pojawienie się innego faceta w Twoim życiu (choćby nawet na pokaz, na niby) czy też na ostro postawić swoje warunki a na koniec tego konfliktu jeœli nie przyniesie żadnych rozstrzygnięć - zaczšć od nowa bo, jak sama piszesz, życie ucieka.


Expert
03-02-2016 17:56:21

Rozmowa w takich sytuacjach na pewno się sprawdzi.


us 611

jessica1992
13-02-2016 02:05:13

Powinnaœ postawić sprawę na ostrzu noża, a nie zamykać się w swej samotni. Zwišzek opiera się na kompromisach, bo nie istniejš na œwiecie dwie osoby o dokładnie takich samych celach, pragnieniach, wartoœciach. A u Ciebie, zgodnie z tym, jak to przedstawiłaœ, wyglšda to na despotyzm męża. Taka relacja to już nie zwišzek, nie partnerstwo, ale poddaństwo.


us 641

Margos
22-02-2016 13:47:24



Skomentuj artykuł


dołšcz zdjęcie

max wymiary obrazka 4000x4000 px, max wielkoœć pliku 1MB (.gif, .jpg, .png)